The experience
Luty to najlepszy moment na Zatokę Syjamską — ciepła woda, spokojne morze i puste plaże poza weekendem. Dni układały się same: poranna kawa przy huśtawce zawieszonej na drzewie tuż nad piaskiem, skuter i objazd wysepek, kolacja z grilla rybnego przy zachodzie słońca. Do tego jeden dzień na świątynie w głębi lądu, żeby poczuć, że to nie tylko wakacje na plaży.
Where I stayed
- Anantara Bophut, Koh Samui — Ogród, cisza i najlepsze śniadanie na wyspie.
- Baba Beach Club, Natai — Boutique tuż przy pustej plaży — idealne na 3 noce.
Where I ate
- Fisherman's Village, Bophut — Piątkowy targ — owoce morza z grilla i mango sticky rice.
- Krua Bophut — Domowa tajska kuchnia, ostra jak trzeba — poproś o „ped nit noi”.
Hidden gems
- Huśtawka na plaży o wschodzie — Pusty piasek, mgła nad wyspami i cały brzeg dla siebie.
- Wodospad Na Muang 2 — Krótkie podejście w dżungli, naturalny basen bez tłumów.



